W 2002 roku rozpoczęto gruntowną modernizację Stadionu Miejskiego w Poznaniu. Pierwszym etapem prac było dobudowanie brakującej trybuny, która by zamknęła „podkowę” obiektu i zwiększyła jego pojemność o kolejne 8 tysięcy miejsc. Została ona oddana do użytku już w dwa lata później, a po kolejnych dwóch latach powstało nad nią zadaszenie. Równolegle do prac nad zadaszeniem przebiegało montowanie podgrzewaczy płyty boiska oraz remont oświetlenia. W styczniu 2006 ruszyła budowa trybuny numer dwa, powstającej w miejscu dawnego kotła, czyli miejsca dla kibiców z grupy ultras. Dwie pierwsze kondygnacje zostały ukończone na początku 2007 roku, a trzecia we wrześniu 2008 roku, w wyniku czego pojemność całej trybuny rozrosła się o kolejne 9000 miejsc. W związku z przyznaniem Polsce organizacji Euro 2012 na poły z Ukrainą władze miasta zdecydowały o zmianie koncepcji architektonicznej stadionu na rzecz obiektu większego, mogącego pomieścić około 45 tysięcy widzów. Według nowego projektu trybuny pierwsza i trzecia będą trybunami dwukondygnacyjnymi. Z kolei trybuna nr jeden mieścić miała loże dla VIPów oraz stanowiska komentatorów i zaplecza dla zawodników, sędziów i klubów. Trybuna trzecia w całości będzie przeznaczona dla kibiców. Wszystkie miejsca na stadionie zaprojektowano jako siedzące, zbudowane z krzesełek kubełkowych do składania. W porównaniu do wcześniejszych koncepcji zmianie uległ projekt zadaszenia stadionu – postanowiono stworzyć membranowe pokrycie barwy jedwabiu z pofalowaną powierzchnią. Dach miał w całości obejmować wszystkie trybuny. Całość prac została zakończona we wrześniu 2010 roku.

Stadion

Kocioł na stadionie Lecha Poznań jest pierwszym historycznym miejscem, gdzie zasiadają najzagorzalsi sympatycy Lecha. Na początku był on wyposażony, podobnie jak cały stadion, w plastikowe ławeczki. Z czasem ławki zlikwidowano i zastąpiły je betonowa wylewka. Pojemność sektora szacowana była na dwa tysiące miejsc, ale na najważniejszych meczach w „Kotle” mieściło się znacznie więcej fanów. Spowodowało to, że „Kocioł” powoli rozrastał się na boczne sektory. Pod koniec lat 90. w sektorze została zamontowana wieżyczka, celem poprawy słyszalności osoby prowadzącej doping. W trakcie sezonu 1999/2000 „Kocioł” przeniesiono ze względu na prace przy stadionie. Skorzystał na tym klub, który mógł zainstalować w dotychczasowym kotle krzesełka i przez to mógł odsprzedawać droższe bilety oraz zapełniając puste sektory pod zegarem. Po tym zabiegu pojemność sektora specjalnego wzrosła do pięciu tysięcy miejsc. Taka liczba kibiców była osiągana tylko podczas najważniejszych meczów, a zwykle w tej części stadionu oglądało około dwóch tysięcy widzów. Aby polepszyć organizację dopingu tutaj również zamontowano wieżyczki dla prowadzących doping. W praktyce najczęściej wykorzystywana była tylko jedna lub dwie z nich. Podczas modernizacji drugiej trybuny „Kocioł” znajdował się w różnych miejscach, przez co liczba kibiców była mniejsza, a jakość i słyszalność dopingu pogorszyła się w znaczącym stopniu. 10 marca 2007 podczas meczu Lecha z Zagłębiem Lublin otwarto drugą trybunę, gdzie odtąd mieści się „Kocioł”.

Historia

W sierpniu 1945 roku, w odradzającym się po wojennych zniszczeniach Gdańsku powstał protoplasta klubu piłkarskiego Lechii Gdańsk – Klub Sportowy Biura Odbudowy Portów. W tym czasie ustalono barwy klubu na zieleń i biel. Funkcję Prezesa powierzono ówczesnemu dyrektorowi BOP inż. Władysławowi Szedrowiczowi. Wśród założycieli klubu wiodącą rolę spełniły osoby związane z Politechniką Gdańską. Trzon kadry wykładowców tworzyli wykładowcy Politechniki Lwowskiej. Od początku z klubem jest związana sekcja piłkarzy. W pierwszym meczu, rozegranym w sierpniu tego samego roku, KS BOP przegrał z Milicyjnym KS Wrzeszcz 4:6. Wkrótce jednak zespół BOP, obok odradzającej się Gedanii, stał się najsilniejszym wybrzeżowym zespołem piłkarskim. Pod koniec 1945 roku zmieniono nazwę klubu na Baltia. Natomiast wiosną roku następnego dokonano kolejnej zmiany w nazwie. Od tej chwili, z krótką przerwą w latach 50-tych, kiedy to klub zkodnie z nakazem władz komunistycznych tytułowano Budowlani, obowiązuje nazwa Lechia. Nazwa oraz barwy koszulek bezpośrednio nawiązują do działającego przed wojną we Lwowie klubu Lechia. Ta nazwa wbiła się w świadomość przyszłych pokoleń fanów futbolu. W latach 1947/48 lechiści walczyli o awans do ekstraklasy. Udało się to już przy drugim podejściu. W kadrze zespołu dominowali gracze z południowej Polski, a w szczególności piłkarze Śląska. W premierowym sezonie ekstraklasy w 1949 roku Lechia Gdańsk okazała się najsłabszą drużyną spośród wszystkich zespołów i została wyparta przez rywali do niższego szczebla rozgrywek.

Spadek

Lechia Gdańsk po spadku z ekstraklasy w 1949 roku wracała do niej jeszcze dwukrotnie w latach 1952-1953 oraz 1955-1963. W tym drugim okresie, drużyna zbudowana przez trenera Tadeusza Forysia była liderem w całej Polsce. W 1955 roku Lechia dotarła nawet do finału Pucharu Polski, lecz uległa warszawskiej Legii aż 0:5. W 1956 roku biało-zieloni zajęli już trzecie miejsce w rozgrywkach ekstraklasy. Rok potem największy sukces w historii odegrało młodsze pokolenie juniorów gdańskiego klubu zdobywając tytuł Mistrza Polski. W sezonie 1962/63 Lechia znów opuściła szeregi ekstraklasy. Kolejne cztery sezony to gra w drugiej lidze piłkarskiej w Polsce. Jednak największą niespodzianką, niemiłą, był spadek w 1967 roku Lechii Gdańsk do III ligi. W tej klasie rozgrywkowej Lechia spędziła pięć długich lat, by na wiosnę 1972 roku powrócić na zaplecze ekstraklasy. Kolejne 10 lat to występy Lechii w drugiej lidze. Gdańszczanie niemal co roku walczyli o powrót na najwyższy szczebel, jednak zazwyczaj w ostatniej chwili coś psuło im ten wyczyn. Mocny zespół, którego piłkarze powoływani byli do gry w kadrze reprezentacji Polski, przyciągał na trybuny wielotysięczne masy kibiców pamiętających jeszcze Lechię z okresu gry w pierwszej lidze. Kolejne podejścia do ekstraklasy kończyły się zawsze Praszką, a szczyt niepowodzenia przypadł na rok 1982, czyli kolejny niespodziewany spadek do III ligi. Zmienne koleje losów drużyny z Pomorza świadczą o tym, jak potrafi być różnorodny futbol. Zawsze jednak dostarczał on wielu emocji.